Jak to się Zaczęło
Jesteśmy czteroosobową rodziną z Łotwy, która zawsze uwielbiała wspólnie grać w kalambury. Są Jānis Senior (tata), Lelde (mama), Marta (9 lat) i Jānis Junior (6 lat). Wieczór gier rodzinnych zawsze był u nas w domu wyjątkowy.
Mieliśmy jednak wyzwanie - chcieliśmy też włączyć naszego najmłodszego syna, który miał wtedy zaledwie 3 lata. Mały Jānis nie umiał jeszcze czytać i czasami brakowało mu wyobraźni, żeby pokazać słowa zapisane tylko na papierze. Patrzyliśmy, jak walczy o udział w naszej ulubionej rodzinnej aktywności, i serce nam się krajało.
Moment "Aha!"
Wtedy wpadliśmy na przełomowy pomysł. Zamiast pokazywać mu tylko słowa, zaczęliśmy tworzyć obrazki, żeby pomóc mu zrozumieć, co ma pokazać. Ale nie poprzestaliśmy na tym - pokazywaliśmy mu też, jak może pokazać każde słowo, dając mu przykłady i wskazówki.
I wtedy stało się coś magicznego - natychmiast mu to zaskoczyło! Nagle nasz trzylatek nie tylko uczestniczył, ale świetnie się bawił, pokazując zwierzęta, czynności i wszelkiego rodzaju zabawne słowa. Z dziecka wykluczonego stał się gwiazdą wieczoru.
Ta chwila czystej radości na jego twarzy była momentem, w którym narodził się pomysł na aplikację. Zrozumieliśmy, że muszą być tysiące innych rodzin z małymi dziećmi, które mierzą się z tym samym wyzwaniem. Dlaczego nie pomóc im wszystkim?